MYROSŁAW JAHODA     Mit artysty


I. Mit artysty
Mit artysty funkcjonuje w zbiorowej świadomości. Mit banalny, sprowadzający się do przypisania artyście odmienności, dziwaczności, wariactwa. Malarza, oczywiście przymierającego głodem, umieszcza się w obskurnej mansardzie, najchętniej paryskiej kamienicy. Prostackie, prawda? W zarozumiałości swojej, naukowo-badawczym zapale, myślę: "gdzież mi tam mit artysty, to mit! Patrzę przecież trzeźwo, oceniam..."

II. Artysta z mitu Przyjeżdżam do Lwowa. Znajomy ukraiński poeta szepcze do mnie: "Przyjdź do Lalki, poznam cię z kimś". Wyjaśniam: Lalka to lokal w podziemiach Teatru Lalkowego, wcale nie tak łatwo tam trafić. W Lalce, przez gęsty dym papierosowy, opary alkoholu, głośna muzykę, spostrzegam kogoś obok znajomego poety. To on, artysta z mitu. Odmienny, także tutaj: "Nie lubię tego zgiełku, muzyka - hałas, ludzie - nieciekawi. Zaprowadzę cię do pracowni, pokażę obrazy." Prowadzi: przez ciemne lwowskie ulice na Plac Halicki, nocny bazar - kupić chleb i wódkę, przez ciemne lwowskie ulice do ukrytej w piwnicy pracowni. Wiem, że pracownia ma swoją historię: tu, w czasie okupacji była katownia gestapo.

III. Dalsze przejawy mitologizacji postaci artysty Nie uczestniczy w życiu - artystycznym i towarzyskim Miasta. Nie sprzedaje swoich prac - tylko czasem, musi bowiem z czegoś żyć i mieć na farby. Na blejtramy już go nie stać, płótna leżą jedno na drugim. Jedyne, dyżurne krosna oparte o sztalugę. Jest wizjonerem widzi duchy, doświadcza jasności. Myrosław Jahoda mówi: "Tu jest moja cerkiew!" i tupie w podłogę pracowni. A jego obrazy składają się na ikonostas.

IV. Obrazy Jahoda posługuje się konsekwentnie ekspresyjną, nerwową plama barwną. Używa mocnych kolorów: czerwieni, żółci, błękitu. Kolor podkreśla wymowę zdeformowanych ludzkich postaci z jego płócien. Często nie są to już ludzie, to demony z koszmarnych snów. Jednak twarz, bez wątpienia ludzka, choć ujęta schematycznie, wydaje się być dla Jahody jednym z najważniejszych symboli. Oprócz należnego jej miejsca, pojawia się także na piersiach postaci - tam gdzie powinno być serce, jako część fallusa, na brzuchu. Postać może mieć dwie twarze. Jahoda szuka jedynej i niezmiennej prawdy o świecie i człowieku. Do prawdy tej zbliża się, jak sam twierdzi, w chwilach jasności (priswitlenija), zaś obrazy to tylko cień jego przeżyć. Próba wytłumaczenia innym, jak tragiczne jest zmaganie się człowieka z samym sobą, z własną dwoistością, pierwiastka dobra z pierwiastkiem zła. Człowiek jest igraszką w rękach demonów. Dzieje się to w sposób przewrotny: oto demon - smok siedzi na małych, dziecięcych sankach, ciągniętych przez człowieka. Wydawałoby się, że człowiek zapanował w jakiś sposób nad złem. To nieprawda. Ale to nie sznurki pętają człowieka. On wie, że demona za sobą musi ciągnąć, że są nierozłączni. Forma obrazu, wyposażonego w specyficzny rodzaj malarskiego marginesu, przywodzi na myśl księgę. Księgę mądrości, którą uważny czytelnik - autor opatrzył niezbędnymi glosami. Księga ta traktuje o ludzkiej duszy, jej cierpieniu. To dzieło religijne. Myrosław Jahoda, heretycki, niewyświęcony mnich, w swojej ciemnej i ponurej pracowni maluje księgę - dla zbawienia ludzkości i odnalezienia prawdy.


V. Twórca a dzieło Malarstwo Jahody nie jest zawieszone w próżni. Pierwsze spojrzenie przywodzi na myśl Muncha, krytycy wspominają (np. M. Kitowska-Łysiak, Malarstwo Myrosława Jahody, Akcent, 2-3/92) o takich surrealistach jak Masson czy Matta. Sam malarz niechętnie mówi o inspiracjach. Muncha owszem ceni, nawet bardzo... ale nie interesuje go cudza twórczość. a zaraz potem dodaje, że to nieważne, bo ważne jest to, że szczury zjadają jego obrazy, a we Lwowie nie można kupić na nie trutki. Dwa tygodnie później, już w Łodzi, zrobiłem zgrabna paczkę i posłałem lwowskiemu malarzowi trutkę na gryzonie (i kilka ukochanych przez niego cygar churchil). Tak: w przypadku Jahody dzieło jest tożsame z twórcą. Oto powód dla którego nie chcę być obiektywny przy ocenie tego malarstwa.

Maciej Kostro
(fragm. artykułu Wizjonerzy i szamani, Tygiel kultury, 1-3/99)



Jahoda UPMyrosław Jahoda - ur. 1958, mieszka i tworzy we Lwowie, ukończył Państwowy Instytut Poligraficzny na Wydziale Grafiki (Lwów).
Uprawia malarstwo, grafikę, rysunek, scenografię, performance, poezję i dramaturgię.
Wystawy:
1991/92 - Galeria NN, Lublin
1992 - Galeria Krytyków Pokaz, Warszawa
1992 - Teatr Ósmego Dnia, Poznań
1997 - Muzeum Andy Warhola, Medzilaborce (Słowacja)
1997/98 - Poleski Ośrodek Sztuki, Łódź
oraz okazjonalne przedsięwzięcia na Ukrainie, Węgrzech, Słowacji, Austrii i Polsce.

english version